piątek, 2 sierpnia 2024

Jennifer Lee Carrell - "Szyfr Szekspira"

 


Szyfr Szekspira to książka, która w mojej biblioteczce leży już prawie 20 lat. Rok wydania 2007 i wtedy też ją kupiłam, a ona sobie leżała i leżała i czekała na swoją kolej. 

Ale jest jedna fajna rzecz w tym wszystkim. Kartki są żółte, ma zapach typowy dla starszych książek, które spędziły trochę czasu w piwnicy, czyli idealne połączenie wraz z historią opowiedzianą w niej.

A mówimy tutaj o historii z Szekspira. 

Czy też o nim i jego twórczości. To książka w stylu powieści Don Browna, tylko zamiast Roberta mamy Kate.

Główną bohaterką jest kobieta, która zna się na Szekspirze studiowała go, pisała z niego pracę, więc ma wiedzę. Gdy wystawia sztukę w Londyńskim teatrze Globe, odwiedza ją dawna wykładowczyni, mentorka i przekazuje jej mały podarunek ze słowami:

"Jeżeli to odpakujesz, musisz podążyć tam, dokąd cię zawiezie"

Potem umawiają się na spotkanie. Gdy Kate czeka na nią w umówionym miejscu to z daleka widzi łunę ognia. To pożar, który trawi jej teatr. A co gorsze w środku znajdują się zwłoki jej mentorki.

Po pierwszym przesłuchaniu Kate razem ze znanym starszym aktorem sir Henry Lee wsiada do taxi i jedzie do siebie, ale gdy widzi w oknie swojego mieszkania sylwetkę człowieka - ucieka.

W domu sir Henrego otwiera paczuszkę i postanawia podążyć za tym co ona kryje.

A pierwszy przystanek do Harward, gdzie morderca mentorki podąża za nia, ale i poznaje mężczyznę, który jej pomoże w tej przygodzie.

Ta książka to przede wszystkim przygoda, może jedynie zbyt dużo trupów idzie za nimi. Każdy postój, każde spotkanie to niestety ucieczka z czasem i przed mordercą, ale i też poznawanie i rozwikłanie kolejnych zagadek związanych z życiem Szekspira.

Czyta się dobrze tą książkę, ma tylko jedną wadę w początkowych stronach. Tłumaczka czasami zamiast Katie wpisuje Kasiu, a przecież nie powinna tak mieszać imion.

Cieszę się, że po tylu latach w końcu sięgnęłam po tą książkę, bo czyta się tą historię wyśmienicie.

Dużym plusem, że to kobieta jest tą uczoną, jest młoda więc nie ma za dużej różnicy pomiędzy nią a Benem. Nie jest też sierotką, która nie może sobie sama poradzić. Oczywiście gdyby nie Ben to pewnie szybko wszystko by się skończyło, a tak idą dalej.

Niestety jako, że z Szekspira czytałam tylko trzy pozycje to czasami mam problem z tym o czym mówią, ale i tak fajna książka.

polecam


Poniższa notka od wydawcy

Brawurowy thriller historyczny z akcją współcześnie i w czasach elżbietańskich, osnuty wokół tajemnic związanych z życiem Williama Szekspira. O jego sztukach wiemy wszystko poza jednym: czy je w ogóle napisał?

Ta opowieść zaczyna się od wielkiego pożaru szekspirowskiego teatru Globe w 1613 roku, a potem napięcie tylko rośnie. Blisko cztery wieki później ten sam londyński teatr ktoś podpala znów i z tego samego powodu. Chodzi o rękopis zaginionej sztuki, która niegdyś wywołała miłosny skandal na królewskim dworze, a dziś może udowodnić, że Szekspir naprawdę napisał swoje dzieła, w co wątpi wielu znawców. Młoda uczona Kate, podążając tropem sekretu, powierzonego jej przez zamordowaną koleżankę, przemierza niezwykłe miejsca w Europie i Ameryce, od starych bibliotek po... jaskinie na pustyni! Ściga ją nieodgadniony zabójca, eliminując po drodze kolejnych wtajemniczonych oraz FBI przekonane, że sprawcą wszystkich zbrodni jest Kate...

Pasjonująca zagadka oraz malownicza lekcja historii i teatru, połączy miłośników „Imienia róży” z wielbicielami filmów w rodzaju „Zakochanego Szekspira”.

czwartek, 4 lipca 2024

Natalia Sońska - "Miłość i inne przypadki"


 


Rzadko mam szczęście przeczytać fajną polską książkę, przeważnie ich unikam. Przyznam się, że książki Natalii Sońskiej mam przeczytane tylko dwie - Świąteczną "Bez Ciebie nie ma świąt" i teraz "Miłość i inne przypadki", obie te książki mnie zachwyciły. Ok mam jeszcze cykl "Nie miłosne" ale czekają na półce na swoją kolej :)

Natalia Sońska w obu książkach pisze tak, że chce się czytać. Od pierwszej strony wciąga mnie w swój świat.

"Miłość i inne przypadki" to książka, którą mogłaby napisać brytyjska autorka. Miasto - Londyn, imiona Matt i Hannah, miejsce - przede wszystkim szpital i  brytyjski pub.

Te rzeczy dają świetny klimat i mogłyby być początkiem istnienia autorki na brytyjskim rynku czytelnictwa.

Książka jest genialna, wciąga od pierwszej strony i zapominamy o tym, że główna bohaterka to Polka. Jej świat, dom, praca są typowo brytyjskie. Mamy wątek z emigracją i to on można powiedzieć rozpoczyna grę pomiędzy dwoma nieznajomymi. To ta jedna rzecz sprawia, że główni bohaterowie się poznają, choć początkowo nie zdają sobie sprawy z tego, co ta jedna kłótnia sprawiła w ich życiu.

Pewnie gdyby nie ten przypadek spotkanie potem w szpitalu byłoby kompletnie inne.

Ten przypadek zmienił ich życie na zawsze :D

Cała historia zawarta jest w dwóch miesiącach, nie jest to zbyt długi czas, ale od samego początku iskry idą. 

Spotkanie w pubie, wspólna praca mimo, że w różnych dziedzinach, ale ten sam budynek. Każde z nich ma swoją przeszłość, ma swoje tajemnice. 

Jest dużo tutaj przypadków, ale każde jedno spotkanie z innymi postaciami, prowadzi nas dalej w historię.

Bardzo podobała mi się historia, niestety każdą jedną rzecz, którą chciałabym napisać ktoś może uznać za spojler. Więc nie mogę tego napisać, a szkoda.

To co mi się podoba to język i styl w jakim pisze Natalia Sońska, to jest ważne, aby od pierwszej strony chcieć czytać dalej i dalej.

Troszkę może za krótka jest ta historia, ale na lato jest idealna

polecam!!!


Poniższa notka od wydawcy

Hannah pracuje w dziale administracji londyńskiego szpitala. Wszyscy ją lubią i szanują, uchodzi za bardzo sumienną i odpowiedzialną. Życie uczuciowe? Katastrofa.

Matt to ceniony kardiochirurg, do Londynu przyjeżdża na dwa miesiące, by wziąć udział w badaniach klinicznych. Jego największą miłością jest praca. Związek? Nie planuje.

Przypadkowe spotkanie Pani Perfekcyjnej (to o niej) z Panem Aroganckim (to zdecydowanie on) w lokalnym pubie kończy się ostrą wymianą zdań. Potem, gdy uświadamiają sobie, że pracują w tym samym szpitalu, jest już tylko gorzej. Codziennością stają się docinki i złośliwe komentarze. Wokół tych dwojga aż kipi od emocji.

Ale przecież nienawiść i pożądanie dzieli tylko krok. Albo raczej jedno bicie serca.

środa, 3 lipca 2024

Henrik Fexeus, Camilla Läckberg - Miraż

 



Trzeci i niestety już ostatni tom tej genialnej pary. Camilla Lacberg - świetna pisarka i Henrik Fexeus - behawiorysta to duet idealny do połączenia ich dwóch światów i stworzenia czegoś dobrego.

Trzy tomy to idealne posunięcie, bo mamy możliwość zobaczyć rozwój bohaterów przez kilka tomów, kilka lat w tym wypadku, ale zamkniętych właśnie w trzech historiach.

Trylogia ta jest idealna pod każdym kątem.

Z jednej strony są bardzo ciekawe postacie i jak inne od tych które Camilla tworzyła wcześniej. Są bardziej z dziwactwami, mają większe problemy, nie są jednowymiarowi. Tak samo jak cała historia.

Każdy tom był inny, ale każdy miał coś fajnego. Żeby dokładnie zrozumieć ostatni, to trzeba przeczytać te dwa pierwsze.

Głównymi bohaterami są policjantka Mina i mentalista Vincent. Oboją mają swoje dziwactwa. Mina wszędzie widzi bakterie, brud. Nie znosi noszenia drugi raz majtek, czy też tych samych koszulek, w domu ma wręcz pedantycznie czysto i bierze długie prysznice aby zmyć z siebie brud dnia. Jest to choroba, która w tym trzecim tomie troszkę zanika.

Vincent natomiast wszędzie widzi liczby, wszystko liczy, jego świat to matematyka ale i po prostu problemy z głową. Trudno opisać co się dzieje u niego, bo zdradziłabym fabułę, ale uwierzcie mi, że takiego końca się nikt nie spodziewał.

W tym tomie nasi bohaterowie badają znalezione kości w metrze, czyste bez tkanek, bez brudu, bez nacięć. Tych kości znajdują cztery zestawy i zastanawiają się co mogło tak je oczywiście i co doprowadziło do tego, że w metrze znalazły się ich kości.

Jest to ciekawa sprawa, wynik zaskakujący.

Tylko co ma z tym wspólnego minister sprawiedliwości? Były mąż Miny? Ktoś mu grozi i daje mu do końca jego życia kilka dni. Czy uda się powstrzymać mordercę?

Policjanci mają dużo pracy.

Na gruncie prywatnym przez to wszystko z Miną zamieszkuje jej córka. Czy da radę ze swoimi problemami żyć z nastolatką?

Ten tom był świetny pod każdym względem. Dzięki temu, że weekend nie był za ładny mogłam poświęcić książce całe dwa dni.

Polecam!!!

Poniższa notka od wydawcy

Sprawdź na własne oczy, co dzieje się naprawdę, a co jest tylko mirażem, złudą?

Grudniowy Sztokholm. Ktoś grozi szwedzkiemu ministrowi sprawiedliwości. W tym samym czasie autor murali przypadkowo natrafia w sztokholmskim metrze na stertę kości. Okazuje się, że jest to szkielet poszukiwanego od kilku miesięcy znanego finansisty . Sprawa trafia do zespołu Miny Dabiry. Nikt z ekipy nie zdążył się jeszcze podnieść po traumatycznych wydarzeniach z poprzedniego lata, gdy zginął jeden z ich kolegów. Do pomocy w dochodzeniu zostaje wezwany mentalista Vincent Walder. Vincent wciąż zmaga się z rozmaitymi problemami – zawodowymi i rodzinnymi – jednocześnie nie potrafi przestać myśleć o Minie, to wszystko nie ułatwia wykonania powierzonego mu zadania.

Tymczasem, w metrze zostaje znaleziony kolejny ludzki szkielet, co wystawia na próbę skuteczność całego zespołu. Co tak naprawdę dzieje się w tunelach pod szwedzką stolicą? I kto ściga ministra sprawiedliwości?

Doskonały cykl powieściowy duetu Läckberg & Fexeus doczekał się wybuchowego i zaskakującego finału.

wtorek, 4 czerwca 2024

Julia Biel - "Times New Romans"

 



Polubiłam książkę Julii Biel i byłam zaskoczona, że Polka mogła napisać tak dobry romans. 

Z polskimi autorami mam problem i nie zawsze jestem wstanie czytać ich książki. Annę Chaber uwielbiam, a teraz do jej grona dołączyła Julia Biel.

Książka ma tylko dwie wady, o których napiszę później.

Najpierw zalety:

- długość - nareszcie można przeczytać coś dłuższego, rozłożyć bez problemu na kilka dni. Przeważnie jeden - dwa dni i koniec, a tutaj aż cztery wieczory. Cudownie

- ciekawy pomysł, może zbyt często używany, ale w nowej jakości. Dwójka przyjaciół z dzieciństwa, jedno złe zdanie, jedna katastrofa i dziesięć lat kłótni, nienawiści, chociaż w sercu jest miłość

- wiek bohaterów i ich życie. Mają po dwadzieścia sześć lat i kilka książek za sobą. Ona 6 kryminałów, a on o wiele więcej romansów. Gdyby nie Mróz i jego ilość książek pisanych w ciągu roku, można byłoby powiedzieć, że to dziwne, ale wiemy już że można w tak młodym wieku pisać sprzedające się książki. 

- Widać też różnicę w mieszkaniach - ona ma małe mieszkanko w Nowym Jorku, a on apartament w Nowym Jorku i duży dom w Kalifornii, ich standard życia, samochody i to jak dodatkowo zarabiają też się różnią

- zaletą bardzo ważną jest styl pisania, bo to on sprawia czy chce się nam ją czytać, a tutaj to jest tak dobrze napisane, aż chce się więcej i więcej

- książka opisana z dwóch stron narracji, oboje na przemian opisują dane wydarzenie, czy też poszczególne dni i nie przeszkadza to w czytaniu

- ciekawe postacie dodatkowe, które pozwalają na połączenie się wszystkiego

- to fajny romans, z licznymi sekretami, akcją i nutką dreszczyku w końcowych scenach

A teraz dwie wady

- mieli pokazywać na social mediach swoje życie i tą "miłość", ale było to bardzo ograniczone, bardziej było to przypadkowe, niż miało jakiś cel, gdyby nie ktoś z przyjaciół to pewnie nic nie wstawiali

- sceny seksu, nie mam nic do scen samych w sobie, ale czasami nie pasowały, kilka momentów było takich, że książka przestała być romansem, a była jak erotyk

Ok jest jeszcze trzecia rzecz - postacie były delikatnie dziecinne w swoim zachowaniu, nie potrafiły się dogadać, ale gdyby dogadały się w pierwszym rozdziale to o czym pisać później, więc musiała być tak ta książka poprowadzona.

Ogólnie jest na wielki plus i mega super się mi czytało taką książkę. dobrze napisana, fajna fabuła, postacie ciekawe. Plus za włosy Theo, pewnie miałabym sama słabość do mężczyzny z taką fryzurą:D

Polecam!!!

Douglas Preston - "Diabelska góra"


 

Kolejna w tym roku idealna książka przeczytana przeze mnie to właśnie "Diabelska Góra". 

Książka idealna pod każdym względem. Dobrze napisana, ciekawa historia, fajne postacie, książka ma wszystko co uwielbiam. To już trzeci tom gdzie główne bohaterki to Nora Kelly - archeolog i Corrie Swanson - agentka FBI. Na szczęście nie trzeba znać wcześniejszych książek, aby móc zrozumieć tą historię, bo każda książka to osobne historie ze wzmianką, że dziewczyny się znają.

I dlatego tak dobrze się ją czyta. A czytając ją miałam w głowie serial Kości, który kiedyś leciał na polsacie. Jakoś tak mi to pasowało.

Nora Kelly jest młodą archeolog z wynikami, która dostaje możliwość pracy w strefie pięćdziesiąt jeden. Czyli miejsce gdzie lądowało podobno UFO w USA. Miliarder, który finansuje wykopaliska to również młody przystojny mężczyzna, który wie czego chce, a chce najlepszych i chce poznać prawdę, czy UFO tutaj wylądowało.

Wybiera ekipę i razem wszyscy rozpoczynają wykopaliska. Już na początku znajdują zwłoki mężczyzny i kobiety i muszą wezwać FBI czyli Corrie Swanson. 

Corrie i jej partner zabierają kości tych martwych ludzi i próbują je dopasować, ale czy to im się uda? Czy jest możliwość wyszukania kogoś kto mógł umrzeć wiele lat temu? 

Ta historia to morderstwo, szpiedzy, wojsko i dziwne wykopaliska. 

Chciałabym napisać co jest dalej, ale nie mogę. Wspomnę tylko, że autorzy świetnie napisali i połączyli intrygi, tajemnice i UFO. Do tego jest romans, ale tak naprawdę nie zmienia on historii, nie sprawia, że czujemy się jakby go było zbyt dużo, tylko jest w tym kilka linijek. I to jest świetne. 

Często wkurzam się, że coś jest na siłę napisane, żeby dodać kolorytu książce. Tutaj jest to co najważniejsze i dzięki temu świetnie się czyta. Mam ochotę zamówić dwie wcześniejsze pozycje, ale szybciej chyba poczekam na kolejne tomy, mając nadzieję, że dwójka romansujących postaci będzie tam nadal. Ale czy będą kolejne tomy? Nie wiem, ale nadzieja jest. 

Są autorzy, gdzie ważna jest historia, tutaj mamy również do czynienia z fizyką, chemią, czasami są trudne słowa, objaśnienia, ale te elementy nie sprawiają, że książka jest trudna. Przeciwnie dodają jej tajemnicy. 

I to jakiej...

Polecam!!!



Poniższa notka od wydawcy

KŁAMSTWA, SZPIEGOWSKIE INTRYGI I RZĄDOWE TAJEMNICE. CO JESZCZE WYBITNA ARCHEOLOŻKA NORA KELLY ZNAJDZIE W OSŁAWIONEJ STREFIE 51?

Kiedy Lucas Tappan – ekscentryczny i atrakcyjny miliarder – proponuje Norze Kelly prace wykopaliskowe w amerykańskiej bazie wojskowej, ona uważa to za ponury żart i brak szacunku do jej naukowego dorobku. Ceniona archeolożka nawet nie podejrzewa, ile będzie ją kosztowała stanowcza odmowa! Lucas Tappan nie jest jednak osobą, która łatwo się poddaje, i wkrótce Nora wraz ze swoim bratem Skipem i psem Mittym leci do Roswell, gdzie zgodnie z teorią spiskową w 1947 roku rozbił się statek UFO.
Pierwsze odkrycie Nory jest jednak bardzo przyziemne. To dwa ciała złożone w piaskach pustyni, które wyglądają na ofiary morderstwa, co oznacza, że do akcji musi wkroczyć FBI. Na szczęście dla Nory sprawą zajmuje się jej stara znajoma – agentka specjalna Corrie Swanson. Obie kobiety nawet nie podejrzewają, że to tylko zapowiedź nadchodzących zbrodni. A odkrycie otworzy puszkę Pandory – pełną kłamstw, przemocy i szpiegowskich tajemnic.

środa, 13 marca 2024

Marcin Faliński - "Ostatni Azyl"



Bardzo rzadko na naszym polskim rynku wydawniczym mamy możliwość przeczytać książkę na temat akcji, w której zaangażowane są służby specjalne z różnych krajów. 

W tej książce jest akcja, ale przede wszystkim długa praca, aby wszystko połączyć. To nie książka, że sprawa światowa zostaje rozwiązana przez tydzień. To książka, gdzie kilka osób z różnych krajów ze sobą współpracuje, aby odszukać zaginione skarby.

A kto miał te skarby? Okazuje się, że były oficer służb rosyjskich, który ukradł je z archiwum w Moskwie i sam ukrył się na małej wyspie na Seszelach. To tam zostaje odnaleziony przez swoich dawnych "kolegów" i zabity. Mordercy coś znaleźli w jego domu, ale tylko małą cząstkę. A gdzie reszta? Tego nie wiedzą. 

Sama jego śmierć to początek tej historii, niestety po jakimś czasie zostaje zamordowany emerytowany antykwariusz w Berlinie również oficer STASI. 

On coś wiedział, miał pewną wiedzę i podzielił się z tym z pewną młodą dziewczyną, historyczką, która opowiedziała co on jej przekazał dla swojego chłopaka, który okazał się działać w służbach w Danii. 

Pomieszane prawda? 

Ale wszystko jest tutaj połączone. Jedna wiadomość za drugą, jedno morderstwo, potem kolejne i  w tym wszystkim jedna dziewczyna, która powiedziała jednej osobie i zaczęło się. Tak naprawdę ta historia zaczyna się już w czasie II wojny światowej i wtedy właśnie skarby opuściły polskie ziemie i przepadły. 

A szukają tego wszyscy, każdy czegoś  innego z tych skarbów które powinny tam gdzieś być.

Caroline - oficer MI-6 razem z emerytowanym młodym polskim agentem wywiadu Marcinem zaczynają długą drogę żeby odszukać sprawców i odszukać skarb. Czy jest to proste? W serialach, czy też w filmach jest to szybkie, ale naprawdę tak nie jest i mijają miesiące zanim coś pójdzie do przodu.

Podobał mi się w książce sam ten wątek, jak wspomniałam to coś nowego i fajnie jest czytać jak działają kraje i ich agencje. Czy wszyscy sobie ufają, czy każdy pomaga, czy się dzielą wszystkim co tutaj jest. 

Jest ciekawy pomysł i miasto które znam czyli Lidzbark Warmiński i troszkę jego historii. To fajne.

Troszkę brakowało mi opisów. Większość książki to dialogi co jest fajne, ale czasami można byłoby dać więcej opisów i rozpisać kilka wątków. Bo niestety miałam wrażenie, że jakby czegoś brakowało.

Fajnym pomysłem było pokazanie, że agenci są ciągle w trasie i jeśli mają rodziny to jak to na nich działa, czy mają w nich oparcie czy też może muszą być w związku i się męczyć, bo druga połówka ma powiązania np z moskiewskim światem. Takie małe rzeczy robią największą zaletę książek. Bo oprócz głównego wątku jest ten poboczny, który też jest ważny. I to wszystko się łączy, ale i też daje jakiejś energii. 

A zakończenie? Genialne, bo ktoś z występujących w tej książce okazuje się kretem. Tylko kto? 

Podobał mi się styl i historia, jaką opowiada nam Marcin Faliński. Chyba pierwszy raz czytałam tego typu książkę. 



 La Digue – wyspa w archipelagu Seszeli, rok 2010.

środa, 28 lutego 2024

Pascal Engman i Johannes Selaker - Pamięci mordercy

 


Uwielbiam szwedzkie kryminały, są świeżością na rynkach wydawniczych i mimo, że to kryminał (jak większość książek, które czytam), to zawsze mam wrażenie, że po prostu są inne. 

Czy chodzi o nazwy miast, imiona bohaterów, czy też inne spojrzenie na morderstwa? Nie wiem, ale wiem, że każda książka Skandynawska była świetna jaką przeczytałam.

Oczywiście w takich książkach zawsze są morderstwa, zawsze są tajemnice, ale plusem ich jest to, że postacie są o innych charakterach i gdy je czytamy to nie sprawiają nudy. Przeczytałam książkę ponad tydzień temu i długo zbierałam się co o niej napisać. Problemem jest to, że można łatwo napisać spojler, a tego nie chciałabym.

"Pamięci mordercy" liczy aż 660 stron i jest to bardzo dużo, ale gdy się czyta, to świat się zatrzymuje i to właśnie kocham. To książki, które sprawiają, że zapominamy o czasie.

Książka opowiada o latach 90. To czasy gdy do Szwecji przybyło dosyć dużo imigrantów, ale i czasy, gdy neonaziści byli obecni w różnych częściach kraju i byli po prostu wrogo nastawieni do osób o innym wyglądzie, pochodzeniu. To są czasy nie do końca ciekawe dla mieszkańców kraju. Policja nie do końca jest wstanie pomagać i dbać o bezpieczeństwo innym, bo i wśród nich są byli np neonaziści czy też osoby o innym charakterze.

 Notka do książki jest dosyć krótka. 

Mamy informację o głównych bohaterach czyli Tomas Wolf - były neonazista, był na misji pokojowej w Bośni, jest ojcem i mężem, ale i ma swoje tajemnice. Teraz policjant, który zajmuje się morderstwem zabitej imigrantki, znalezionej przypadkiem w jednej z miejscowości w kraju.

Drugą główną postacią jest Vera Berg - dziennikarka, która już kiedyś miała styczność z podobnym morderstwem (chociaż wtedy ofiara przeżyła), teraz pracuje w Sztokholmie w gazecie, ale ma dużo osobistych problemów. Jednym z nich jest były facet, który zostawił ją ze swoim dzieckiem. Teraz Vera opiekuje się jego synem, chociaż on chciałby je odzyskać i dlatego gang motocyklowy ją nachodzi. Nie ma łatwo dziewczyna.

Tak naprawdę spotkanie tej dwójki zaczyna się po jakimś czasie, nie znają się, a przez to nie do końca sobie ufają. Zwłaszcza, że Tomas ma dwójkę młodszych braci, którzy mają podobną przeszłość do niego. Tyle, że Tomas zmienił swoje nastawienie i życie. Ale jest bratem, a to wszystko zmienia.

Vera i Tomas mają sprawę do rozwiązania, nie jest to proste zadanie. Tym bardziej, że jednym z podejrzanych jest gwiazda filmu i seriali Micael Beatt. Ale czy on mógłby to zrobić? Czy ma alibi? Czy nie byłoby to zbyt proste? 

Gdy czytałam książkę miałam kilka typów, kto mógł zabijać. Nie sprawdziły się moje typy... Ale to dobrze, bo dzięki temu coś się działo i było to zaskoczenie do pewnego momentu.

W tej książce nic nie jest proste, ale dzięki temu jest trzymanie w napięciu do ostatniej strony. Są włamania, są kolejne morderstwa, jest również życie prywatne, czy też jak w tamtych czasach wyglądało życie dziennikarzy czy też policjantów. Internet, telefony komórkowe były, ale nie tak jak w dzisiejszym świecie. Chociaż tam w 1994 roku dużo osób posiadało komórki, to inny świat niż Polska wtedy. Ciekawie się to czyta, poprzez właśnie takie nowinki.

Książka może nie należy do łatwych, ale dobrze się ją czyta, jest ciekawa i mnie wciągnęła do swojego świata. Końcówka, ten ostatni rozdział miał otwarte zakończenie, może będzie druga część? Z chęcią bym przeczytała wtedy. Bo tak naprawdę nie można kończyć w taki sposób i zostawiać swoich czytelników z niepewnością. 

Polecam!



Poniższa notka od wydawcy

W cieniu masowej strzelaniny w szwedzkim Falun latem 1994 roku, dochodzi do kolejnego morderstwa. Znaleziono uduszoną kobietę. Wkrótce okazuje się, że jest to jedna z wielu ofiar zamordowanych w podobny sposób.

Odnalezieniem sprawcy zajmuje się Tomas Wolf, funkcjonariusz policji, który niedawno powrócił z misji pokojowej w Bośni. Z pomocą przychodzi mu Vera Berg, dziennikarka wieczornych wiadomości, która ucieka przed szukającym zemsty byłym chłopakiem i jego gangiem motocyklowym.

Głównym podejrzanym jest popularny aktor filmowy Micael Beatt, jednak zarówno Vera jak i Tomas podejrzewają, że prawdziwy morderca jest zupełnie bliżej śledztwa niż się wszystkim wydaje.

Pascal Engman – pisarz i dziennikarz wieczornej gazety „Expressen”. Od debiutu w 2017 roku cieszy się uznaniem krytyków i czytelników na całym świecie. Seria książek o detektyw Vanessie Frank przetłumaczona na 19 języków uczyniła go jednym z najpopularniejszych szwedzkich autorów kryminałów.

Johannes Selåker – pisarz i dziennikarz, który pracował jako dyrektor ds. wiadomości oraz redaktor naczelny w „Aftonbladet”, „Expressen” i „Aller Media”. Był odpowiedzialny za prowadzenie głównych śledztw ruchu #metoo w 2017 roku. Jako autor zadebiutował powieścią sensacyjną w 2020 roku.