niedziela, 12 lipca 2026

Jenny Colgan - "Najsłodsza czekoladziarnria w Paryżu"

 


Zachwyt, piękno i chęć czytania do późnych godzin nocnych, może oznaczać tylko jedno - poznać całą historię jak najszybciej. To jedna z tych książek i tych autorek, które chce się czytać. 

Od pierwszych stron chcemy więcej i więcej. Historia jest wręcz nieprawdopodobna bo jakie jest prawdopodobieństwo, że zdarzy się nam wypadek, trafimy do szpitala i po obudzeniu się ze śpiączki okaże się, że nie mamy dwóch palców u nogi, a potem trafimy na starą nauczycielkę francuskiego, która załatwi pracę we Francji. Wysyłając jedną pocztówkę, wszystko załatwi. Pocztówką...

Taka historia mogła powstać tylko w głowie osoby z wielką wyobraźnią.

Po kilku książkach, których akcja dzieje się w Szkocji, Jenny Colgan teraz przenosi nas do Paryża. Oczywiście najpierw mała miejscowość w Anglii, ale potem Paryż.

I oh ten Paryż.

Jest tutaj pięknie pokazany oczami dziewczyny po przejściach, bo tylko tak można opowiedzieć o Annie, że w wieku 30 lat troszkę już przeszła. Teraz szuka siebie w mieście miłości, czekolady i turystów.

Anna zamieszkuje w małym mieszkanku z pięknym widokiem na miasto, pracuje u wybitnego czekoladnika Thierrego w Paryżu w jego czekoladerii, poznaje tam nowych znajomych. Jej życie się zmienia dzięki współlokatorowi, który postanawia pokazać jej miasto nocą. Dzięki temu poznaje też syna szefa.

Oprócz historii Anny, mamy też retrospekcje nauczycielki Claire.

Claire jako nastolatka pojechała do Paryża do pracy jako niania. Wspaniali pracodawcy, grzeczne dzieci i Paryż lat 70, było czymś niezwykłym dla młodej dziewczyny z małej miejscowości. Razem ze swoimi pracodawcami uczęszczała też na wydarzenia kulturalne, dzięki czemu poznała Thierrego, wtedy początkującego, ale już sławnego człowieka w Paryżu.

Obie historie kobiet dzieją się w czasie wakacji, nie jest dużo czasu na poznanie miasta i ludzi, ale obie wiedzą, że jest to niesamowity czas spędzony daleko od domu.

Autorka w przepiękny sposób opisuje nam te historie. Pokazuje nam różne oblicza miłości, dorastania, pamięci o innych, a czytając mamy wrażenie że jesteśmy tam razem z nimi. Miałam ochotę wręcz kupić bilet do Paryża i szukać miejsc, gdzie sprzedają czekoladę, naprawdę.

Historie są zachwycające i pełne ciepła i uroku. Jedna jest bardziej smutna, zwłaszcza, że wiemy o Claire i jej chorobie od początku. Wiemy, że umiera, ale te jej wspomnienia pasują idealnie w danych momentach.

A końcówka? Miałam ochotę płakać. 

Jenny Colgan stworzyła coś pięknego i mając za sobą już jej cztery powieści to ta mi się najbardziej podobała. 

Może to ten Paryż?

Polecam.


Poniższa notka od wydawcy

Ciepła, pogodna opowieść o kobiecie, która odnajduje siebie na nowo... wśród czekoladowych pralinek.

Kiedy pierwsze promienie słońca muskają Pont Neuf, a brukowane uliczki Paryża powoli budzą się do życia, Anna Trent od dawna jest już na nogach i w swojej maleńkiej pracowni miesza najdelikatniejszą czekoladę, którą uwielbiają najbardziej wymagające Paryżanki. To zupełnie inny świat niż fabryka czekolady na północy Anglii, w której pracowała przed tamtym feralnym dniem, kiedy uległa wypadkowi. Właśnie po nim, w szpitalu, niespodziewanie odnowiła kontakt ze swoją dawną nauczycielką francuskiego Claire, która zaproponowała jej posadę u Thierry’ego, mistrza czekoladnictwa oraz... byłego ukochanego Claire.

Gdy czas powoli leczy stare rany, Anna dowiaduje się o sobie – i o czekoladzie – więcej, niż potrafiłaby sobie wyobrazić, a przy okazji odkrywa, że życie może mieć słodki smak.

W środku znajdziesz także przepisy na przepyszne, czekoladowe wypieki!

J.P. O'Conell - Hotel Portofino

 


Troszkę się zawiodłam na tej książce. Kupiłam ją dwa lata temu jak była premiera i czekałam na jakiś fajny moment na wakacjach, aby ją zabrać i tam przeczytać. Nie wyszedł wyjazd, więc przeczytałam ją  teraz w wakacje.

Zawiodłam się, ale ciężko mi powiedzieć dlaczego. Chyba książka nie miała tego czegoś abym była nią zachwycona. 

Historia jest ciekawa, dobrze napisana, jest wiele wątków i wiele postaci, ale może właśnie, że jest wiele wątków i postaci to coś tu nie grało. Dodatkowo miałam wrażenie, że czegoś mi brakuje w końcówce, jakby było otwarcie na następny tom, że może autor kiedyś wróci.

Jestem fanką Downton Abbey i troszkę miałam nadzieję, na postacie, na wrażenia takie jak się ogląda serial. Owszem postacie są jakby z charakteru odzwierciedleniem postaci z serialu, ale nie mają tej iskry. Może mieć też wpływ, że książka nie jest długa i wszystko jest skrócone.

Oczywiście sam pomysł osadzić książkę w latach 20 XX wieku jest świetny - piękne stroje, czasy we Włoszech pomiędzy wojnami to jest super, te tło polityczne i Czarne Koszule też dobrze opisane, ale pierwszą połowę się męczyłam. 

Nie pomogły różne postacie z książki, trudne relacje rodzinne, co nie którzy muszą zrobić aby szukać pracy, czy też jak pogodzić młodość w takim miejscu jak Portofino. A jest to urokliwe miasteczko. 

Mimo wszystko dam tej książce 7/10 bo miała świetny potencjał, a pod kilkoma względami jest to dobra książka. Możliwe, że przeczytałam ją po książce, którą byłam zachwycona i dlatego też moje odczucia były troszkę gorsze.


Poniższa notka od wydawcy

Książka dla fanów Downton Abbey i Agathy Christie.

Prowadzenie hotelu jest tak łatwe jak jego goście. Przekonuje się o tym Bella Ainsworth, właścicielka działającego od kilku tygodni ekskluzywnego hotelu Portofino, zlokalizowanego na włoskiej riwierze. W jednym czasie zjeżdżają do niego nietuzinkowe postacie: Julia, dawna miłość męża Belli, wraz ze swoją córką Rose, którą rodzina Ainsworthów pragnie wydać za syna Belli – pokiereszowanego emocjonalnie weterana pierwszej wojny światowej; marszand Jack Turner z ciemnoskórą tancerką, która rozpala wyobraźnię gości i mieszkańców miasteczka; wiecznie niezadowolona lady Latchmere, skrywająca bolesną historię; były student medycyny z Indii, który podczas wojny opiekował się rannym synem Belli; uznany tenisista z żoną; oraz hrabia Albani z synem, jedyni Włosi w tym towarzystwie.

Bella robi wszystko, aby jej goście miło spędzili czas – od tego zależy powodzenie jej przedsięwzięcia. Na drodze staje jej jednak skorumpowany lokalny polityk, zwolennik Mussoliniego, grożąc zamknięciem hotelu, a napięcie sięga zenitu, gdy znika cenny obraz Rubensa należący do męża Belli i wszystkie osoby przebywające w hotelu zostają zamknięte na czas śledztwa. Każda z nich ma swój sekret, którego musi strzec.

Porywający dramat historyczny z intrygą i faszystowskimi rozgrywkami w tle.

Na podstawie książki powstał serial o tym samym tytule.

Dianne Freeman - "Poradnik prawdziwej damy. Przypadek czy wypadek"

 


Kiedyś dawno temu spodobała mi się ta okładka, czy też myślałam, że chodzi o tą okładkę. Gdy kupiłam książkę, okazało się, że to już trzeci tom... Ale przeczytałam i było ok. Nie trzeba znać wcześniejszych tomów, żeby móc przeczytać ten. 

Czasami lubię książki historyczne, a czytając tą miałam wrażenie jakby to był świat z The Gilded Age, zwłaszcza postać mamy głównej bohaterki. Kobiety- Amerykanki z bogatej rodziny mającej jeden cel, aby córki miały tytuł arystokratyczny w Wielkiej Brytanii. Nie było wolnego księcia w pierwszy tomie, więc główna bohaterka musiała zostać hrabiną.

Ale przejdziemy do fabuły.

Frances czyli główna bohaterka razem z siostrą i jej ukochanym wyjeżdża do rodzinnej posiadłości swojego ukochanego Georga. Tam ma się odbyć ślub jej siostry w najbliższym gronie rodzinnym. Goście czas w posiadłości spędzają na rozrywkach typowych na wsi - jazda konna, spacery, łucznictwo, panowie jeżdżą na polowania, a Panie plotkują przy herbatce.

Trwa sielskie, wiejskie życie na wysokim poziomie, do momentu gdy co jakiś czas jest jakiś wypadek.

Upadek z konia, śmierć lokaja, przypadkowy postrzał itd itd.

Frances i Georg postanawiają rozwikłać tą zagadkę, są zaintrygowani tym co się dzieje, a przy okazji starają się spędzić razem czas, a może i porozmawiać o przyszłości...

Bardzo spodobała mi się ta książka i co najlepsze ten trzeci tom można czytać oddzielnie. Jest tak napisany, że poznajemy przeszłość Frances, ale i koniec daje nadzieję na lepsze czasy. 

Do tego, jest to świetnie napisane, jest ciekawe i może jedynie troszkę za krótko, ale biorąc pod uwagę, że to jeden z tomów historii to wiadomo, że nie wszystko zostanie opowiedziane w jednym tomie.

Mam nadzieję, że wrócę kiedyś do tej serii, może będzie jakaś promocja na te książki, albo będą w bibliotece. Bo owszem to książka do przeczytania, ale czy do tego, żeby kupić wszystkie tomy za normalną cenę?

W każdym bądź razie, bawiłam się świetnie. 


Poniższa notka od wydawcy

Londyn słynie z gwaru i intryg, ale ta spokojna angielska wieś może kryć wiele tajemnic… Frances poszukuje miejsca na zbliżający się ślub siostry, z dala od wścibskich oczu. Risings, rodzinna posiadłość George’a w Hampshire, wydaje się być idealnym miejscem. Wkrótce Frances wraz z ukochanym i gośćmi uciekają na wieś, by zająć się typowymi wiejskimi zajęciami: strzelaniem, jazdą konną i romantycznymi schadzkami w ogrodach. Gdy spokojnym miejscem wstrząsają kolejne wypadki, Frances zaczyna podejrzewać, że nie są one przypadkowe i wymierzono je w narzeczonego siostry. Matka, która przybyła na miejsce, również nie jest pod wrażeniem przyszłego zięcia. Frances i George szukają sprawcy wypadków wśród zgormadzonej rodziny, przyjaciół i służby. Nikt nie jest bezpieczny, a jeśli szybko nie uda się odkryć winowajcy… bicie weselnych dzwonów może ustąpić miejsca pogrzebowi!

wtorek, 30 czerwca 2026

Krzysztof P. Czyżewski - "Strażnik Rafaela"

 


Lubię książki łączące w sobie skarb, tajemnice, zagadki, a jeśli dodatkowo jest to kryminał to jestem bardzo szczęśliwa.

Ta książka ma to wszystko.

Jest to drugi tom z Łucją w roli głównej, ale można ją czytać osobno, nie znając pierwszej książki. Chociaż ja jestem jej ciekawa i może się uda i ten pierwszy tom przeczytać.

Łucja, pracuje aktualnie w antykwariacie w Toruniu, gdy jej nie ma to pewien mężczyzna przynosi skrzynkę ze starociami do wyceny po śmierci matki. Wśród rzeczy nie mających żadnych większych wartości, kobieta wyjmuje stary zegarek kieszonkowy. Na pierwszy rzut oka poznaje, że jest on wartościowy i stary. Dalsza ekspertyza wskazuje, że pochodzi on z XVII wieku i należał do kolekcji księżnej Czartoryskiej. 

Warto sobie poczytać dodatkowo o tej kolekcji i losach jej założenia itd, coś niesamowitego.

Łucja wraz z przyjaciółmi postanawia, że spróbują odzyskać skarb, zwłaszcza, że wszystko owiane jest wielką tajemnicą, ale możliwość odszukania czegoś co zostało zrabowane w czasie II wojny światowej jest warte poświęcenia temu czasu i energii.

Książka opowiada o zaginionym skarbie, zrabowanym i wywiezionym z Polski po II wojnie światowej. Naziści wtedy wywieźli wszystko co się dało z Krakowa. Do dziś poszukiwanych jest wiele cennych rzeczy, obrazów, pamiątek. Jednym z nich jest obraz Rafaela - "Portret Młodzieńca" i to jego szukają nasi bohaterowie. 

Żeby odszukać ten obraz muszą troszkę pojeździć po Europie i to jest właśnie najlepsze w tej książce. To, że nie tylko siedzą w Toruniu, ale podróżują i zobaczcie jakie to proste - pociąg, samolot i samochód i każde miasto w Europie jest na wyciągniecie ręki, nie trzeba wiz, pozwoleń itd, wsiadasz i jedziesz.

Oczywiście nie może być prosto - bo przecież wróg jest tuż za ścianą, ktoś ginie, albo zginął już jakiś czas temu. Nie zawsze można też zaufać każdemu, ale ważna jest przyjaźń. 

Bardzo podobała mi się ta książka, tym bardziej, że autor dodatkowo dał nam historię z czasów wojny na temat tego skarbu, było to dopełnieniem informacji które wyszukiwali i dzięki temu świetnie się to czytało. 

Autor w prosty i ciekawy sposób pokazuje nam historię, która mówi o czymś ważnym, o dziełach sztuki, pamiątkach po dawnych władcach, które były ważne dla Narodu Polskiego, a zostały zrabowane. I to nie tylko w czasie tej jednej wojny, ale już za czasów życia Księżnej Czartoryskiej wiele dzieł zaginęło.

Uwielbiam takie historie i oby było takich więcej. 

Polecam



Poniższa notka od wydawcy

Kiedy pracująca w toruńskim antykwariacie Łucja dostaje zlecenie na ustalenie pochodzenia zabytkowego zegarka kieszonkowego, wpada na trop zaginionej kolekcji księżnej Czartoryskiej. A co, jeśli ten artefakt potrafi wskazać drogę do skarbu jeszcze cenniejszego niż sama Szkatuła Królewska?

Łucja wraz z grupą przyjaciół postanawia jako pierwsza dotrzeć do prawdy. Ruszają tropem zagadki, która od dziesięcioleci rozpala wyobraźnię historyków i poszukiwaczy dzieł sztuki. Kolejne dramatyczne wydarzenia prowadzą ich przez całą Europę i mroczne sekrety z czasów II wojny światowej.

Jednak pokusa zdobycia fortuny i zapisania się na kartach historii wystawia ich przyjaźń na wielką próbę. Gdy odnalezienie skarbu wydaje się być na wyciągnięcie ręki, rozdzwaniają się telefony w tajemniczej kancelarii prawnej na wysokim piętrze Rockefeller Center w Nowym Jorku. A ci, którzy mogą znać odpowiedzi na pytania Łucji, prowadzą własną grę albo znikają w niewyjaśnionych okolicznościach…

poniedziałek, 29 czerwca 2026

Aneta Jadowska - "Tajemnica domu Uklejów"

 


Jaka to była rozrywka. Od samego początku książka wciąga i bawi. A historia jest tak niemożliwa, że aż chce się ją czytać i poznać kolejne tomy, które pewnie kupię w najbliższym czasie.

Młoda dziewczyna koło trzydziestki dostaje w spadku dom w Ustce. Stary dom z historią, po swojej pracodawczyni, którą opiekowała się w Niemczech, aż do jej śmierci. 

Ta młoda dziewczyna - Nina stała się rodziną dla starszej Pani i w podziękowaniu za wszystko, dostała dom. Stary, do remontu dom w środku lasu, gdzie trzeba uważać na schodach, bo mogą w każdej chwili rozlecieć się, każde zapalenie światła może spowodować brak prądu, a odległość od miasteczka jest znacząca. 

Nina, sama bez samochodu rusza z Niemiec do nowego domu. Wg zmarłej Pani to miejsce zmieni jej życie.

I to prawda zmieniło.

Już pierwszej nocy ktoś włamuje się do domu i niestety schody załamują się pod ciężarem nieznanego mężczyzny, wyniku którego on umiera.

Nina jest główną podejrzaną. Do tego dom jest do remontu i musi się przenieść do pensjonatu.

Ale nie jest sama, jej dwie przyjaciółki znane pisarki postanawiają ją wspierać i przyjeżdżają do niej.

I tutaj zaczyna się akcja...

Trzy kobiety, gdzie jedna Agata jest władcza i boją się jej nawet policjanci, druga Zuza jest znana ze swojego sarkastycznego humoru i Nina, cicha, ale walcząca o swoje mają jedne zadanie - poznać historię domu i odszukać prawdę związaną z włamywaczem i trupem?

Bo na samym martwym się nie kończy...

Nie jest to wybitna książka, ale jest zabawna, ciekawa i miła, idealna na wieczór. 

Ma w sobie to co lubię czyli przyjaźń kobiet, pomoc wspólną i zagadki.

A zagadek w tej książce jest kilka. 

Kupię kolejne tomy bo jestem bardzo ciekawa co będzie dalej z tymi autorkami.

Ale i też bardzo spodobał mi się styl Anety Jadowskiej, a jest to moje pierwsze spotkanie z tą autorką.



Poniższa notka od wydawcy

Wszystko, co dobre, kiedyś się kończy.

Wszystko, co szalone, kiedyś się zaczyna.

Dla Niny Rawicz zaczęło się wraz z odczytaniem testamentu po śmierci jej pracodawczyni. Nieoczekiwany spadek i przeprowadzka miały być początkiem nowego życia. Spokojnego i spędzanego na pisaniu.

Niestety, ledwie Nina trafia do starego domu koło Ustki, rozpoczyna się czarna seria: awarie, włamanie, trup, demolka i przepychanki z usteckimi stróżami prawa. A to dopiero pierwsza noc! Nim nadchodzi świt, Nina jest główną podejrzaną o morderstwo, jej dom zaś wymaga solidnego remontu. Czy może być gorzej?

Na szczęście nie musi radzić sobie sama. Ma w swoim narożniku przyjaciółki: Agatę, gwiazdę kryminałów, oraz Zuzę, autorkę pikantnych romansów. Ciekawskie i nieugięte Gracje dotrą do sedna zagadki nieboszczyka i każdej innej, która im się nawinie. Bo czasami trzeba zakasać rękawy i zająć się problemami. Albo trupami. Zanim się rozmnożą.

Szczypta szaleństwa, tona odwagi i potęga kobiecej przyjaźni sprawiają, że dla Gracji nie ma rzeczy niemożliwych.

Wiele starych domów skrywa w szafach trupy.

Czasami to coś więcej niż metafora.

poniedziałek, 15 czerwca 2026

Beata Stefaniak - "Szpilki w cieniu zbrodni"

 



Jak to się dobrze czytało, nawet nie trzeba znać pierwszego tomu, aby poznać historię głównych bohaterów - Mileny i Igora. Od samego początku czytelnik jest powoli zapoznawany z wydarzeniami z pierwszego tomu. Krok po kroku dowiadujemy się jak było i tak naprawdę tą historię można czytać nie bojąc się tego, że nie wiemy co i jak. 

Świetnie jest to napisane, widzimy życie bohaterów opowiedziane z kilku stron. Może czasami można się pogubić, ale potem jako całość, byłam zadowolona, że tak to zostało opisane. Wiele postaci, wiele sytuacji i wiele różnych historii. Które dla mnie były nowością, bo często były odniesienia do pierwszego tomu.

W pierwszym tomie Milena zostaje porwana i wiadomo uratowana. 

Teraz gdy wreszcie może być z Igorem i ich miłość zaczyna rozkwitać, to niestety w ich sercach jest stała czujność. Milena odbiera głuche telefony, cały czas nie został złapany sprawca lub sprawczyni. Policja szuka i drąży i ma co raz więcej dowodów na pewną osobę. 

Ale nie mogę Wam zdradzić kto, jedno jest pewne dzieje się :)

Poznajemy również nowe postacie, które namieszają w tej historii. Książka przede wszystkim opowiadana jest z punktu widzenia Mileny i Igora, ale pokazuje też działania policji i ich rozmowy, czy też tajne akcje, są też wzmianki od przyjaciół czy byłej żony Igora. 

To co jest dobre, to w opowieści tej mamy pokazaną Milenę i jej przejścia po porwaniu, gdzie każdy telefon, cień, ktoś w galerii i przeczucia sprawiają, że ma problem z przystosowaniem się tych złych doświadczeniach, które przeszła. Fajnie, że autorka pokazała to jak czują się tego typu osoby, jaki wpływ mają złe rzeczy na teraźniejszość. Że nie jest to proste dojść do siebie, zwłaszcza, że ktoś dalej nęka.

Całość jest świetnie napisana, a sama historia dosyć szybko się toczy, nie ma przestojów, nie ma nudy. Cały czas coś jest. Co jest świetne. 

Zawsze stroniłam od Polskich autorów, ale ostatnio poznaję co raz więcej fajnych Polaków i cieszę się, że Polskie książki są co raz lepsze.


Poniższa notka od wydawcy

Ich miłość znalazła się pod obstrzałem. Nie wszyscy wyjdą cało z tego starcia.

Po porwaniu Mileny Igor Wysocki, znany redaktor i ulubieniec mediów, próbuje na nowo poukładać swoje życie. Choć odzyskał ukochaną, a ich uczucie odżyło, mężczyzna nie potrafi uwolnić się od lęku. Poczucie zagrożenia nie opuszcza go ani na chwilę, a rzeczywistość stopniowo wymyka mu się spod kontroli.

Tymczasem Milena zaczyna otrzymywać dziwne telefony, a do prasy trafiają informacje o uczuciu łączącym ją z Igorem. Z dnia na dzień oboje stają się celem mediów, jednak nie tylko dziennikarze ostrzą na nich zęby, ale i ktoś, kto od dawna planuje ich upadek.

Ktoś, kto zna ich słabości i kto nie może doczekać się zemsty.
Milena i Igor znów zostają wciągnięci w misternie utkaną intrygę, a stawką w tej grze jest nie tylko ich miłość, ale i… przetrwanie.

niedziela, 14 czerwca 2026

Paulina Świst - "Aurora"

 


Mój pierwszy kontakt z tą autorką jest zadowalający. Bardzo spodobała mi się ta historia kryminalna, która została opisana w ciągu kilku dni od znalezienia trupa - po odszukanie odpowiedzialnych za to osób.

Postacie i sama historia są świetne opisane. Policjant i prokurator - razem, a jednak przed wszystkimi osobno, każde ma swoją historię i świetnie razem pracują. Zostają przydzieleni do morderstwa w kopalni. Morderstwa, które jest zagadkowe. 

I nie chodzi tylko o zwłoki, ale i miejsce, o to co jest obok i jak wygląda otoczenie w tej kopalni. Każda jedna wskazówka jest ważna, ale czy uda się to jakąś wyjaśnić? Nie mówiąc już o to kim był nieżyjący osobnik i kto go odnalazł.

Do tej sprawy jest włączonych kilka osób, ale widzimy wszystko z perspektywy dwóch głównych bohaterów. 

Podobała mi się ta historia, chociaż nie czytałam innych książek to wydaje mi się, że Nina - prokurator i Ares - Komisarz, byli postaciami w innej jej opowieści. Teraz tutaj muszą działać razem, chociaż jako para nie powinni razem pracować, ale to robią. Pomaga im grono jeszcze kilku osób.

Fajne jest to, że mamy dużo dialogów, które zostały świetnie napisane. Nie jest to grzeczna książka, ale ma w sobie fajny klimat, który przyciąga i nie sprawia, że coś nie pasuje. Charakter postaci jest taki, że każde przekleństwo, sarkazm, sceny seksu pasują do nich, więc jest to ok. Postacie są silne i mają mocne charaktery - dwie osoby, bardzo wyraziste dają fajną otoczkę.

Czasami miałam wrażenie, że łatwo im idzie szukanie poszlak, śladów, informacji i mimo wszystko trwa to wszystko dosyć szybko. 

Ale może lepiej tak niż jakby miał minąć rok...

Podobało mi się

Polecam



Poniższa notka od wydawcy

Gęsty, przerażający opis zbrodni, która wyrasta z przeszłości. Opowieść o ludziach, którzy muszą wejść w ciemność, by odkryć, kto naprawdę pociąga za sznurki

Kiedy w jednym z chodników zabrzańskiej kopalni Guido zostają odnalezione zmasakrowane zwłoki, szybko staje się jasne, że to nie jest zwyczajne morderstwo. Wydłubane oczy, pentagram na ścianie, ślady niknące w mroku i tajemnice sięgające czasów, o których wielu wolałoby zapomnieć…

Komisarz Aleksander Aresowicz i prokurator Nina Kermel wiedzą, że w tej sprawie nic nie jest takie, jakim się wydaje. Im bardziej zagłębiają się w labirynt powiązań, starych układów i brudnych sekretów elit, tym wyraźniej czują, że szukają nie tylko mordercy, ale także prawdy, którą ktoś z obsesyjną brutalnością stara się ukryć przed światem.