niedziela, 14 czerwca 2026

Paulina Świst - "Aurora"

 


Mój pierwszy kontakt z tą autorką jest zadowalający. Bardzo spodobała mi się ta historia kryminalna, która została opisana w ciągu kilku dni od znalezienia trupa - po odszukanie odpowiedzialnych za to osób.

Postacie i sama historia są świetne opisane. Policjant i prokurator - razem, a jednak przed wszystkimi osobno, każde ma swoją historię i świetnie razem pracują. Zostają przydzieleni do morderstwa w kopalni. Morderstwa, które jest zagadkowe. 

I nie chodzi tylko o zwłoki, ale i miejsce, o to co jest obok i jak wygląda otoczenie w tej kopalni. Każda jedna wskazówka jest ważna, ale czy uda się to jakąś wyjaśnić? Nie mówiąc już o to kim był nieżyjący osobnik i kto go odnalazł.

Do tej sprawy jest włączonych kilka osób, ale widzimy wszystko z perspektywy dwóch głównych bohaterów. 

Podobała mi się ta historia, chociaż nie czytałam innych książek to wydaje mi się, że Nina - prokurator i Ares - Komisarz, byli postaciami w innej jej opowieści. Teraz tutaj muszą działać razem, chociaż jako para nie powinni razem pracować, ale to robią. Pomaga im grono jeszcze kilku osób.

Fajne jest to, że mamy dużo dialogów, które zostały świetnie napisane. Nie jest to grzeczna książka, ale ma w sobie fajny klimat, który przyciąga i nie sprawia, że coś nie pasuje. Charakter postaci jest taki, że każde przekleństwo, sarkazm, sceny seksu pasują do nich, więc jest to ok. Postacie są silne i mają mocne charaktery - dwie osoby, bardzo wyraziste dają fajną otoczkę.

Czasami miałam wrażenie, że łatwo im idzie szukanie poszlak, śladów, informacji i mimo wszystko trwa to wszystko dosyć szybko. 

Ale może lepiej tak niż jakby miał minąć rok...

Podobało mi się

Polecam



Poniższa notka od wydawcy

Gęsty, przerażający opis zbrodni, która wyrasta z przeszłości. Opowieść o ludziach, którzy muszą wejść w ciemność, by odkryć, kto naprawdę pociąga za sznurki

Kiedy w jednym z chodników zabrzańskiej kopalni Guido zostają odnalezione zmasakrowane zwłoki, szybko staje się jasne, że to nie jest zwyczajne morderstwo. Wydłubane oczy, pentagram na ścianie, ślady niknące w mroku i tajemnice sięgające czasów, o których wielu wolałoby zapomnieć…

Komisarz Aleksander Aresowicz i prokurator Nina Kermel wiedzą, że w tej sprawie nic nie jest takie, jakim się wydaje. Im bardziej zagłębiają się w labirynt powiązań, starych układów i brudnych sekretów elit, tym wyraźniej czują, że szukają nie tylko mordercy, ale także prawdy, którą ktoś z obsesyjną brutalnością stara się ukryć przed światem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz