Nie ma co ukrywać - najpiękniejsza książka jaką ostatnio przeczytałam.
Książka, której akcja dzieje się w Normandii, pokazuje życie mieszkańców w czasie II Wojny Światowej. Jest to ciężki okres dla mieszkańców, którzy są odcięci od świata ze względu na przebywających Niemców na wyspie. Cenzura, zamknięte kluby, problemy z żywnością, prądem itd sprawiają, że mieszkańcy co raz trudniej dają sobie radę. Są wychudzeni, głodni, często nadzieja na lepsze jutro zanika.
Wśród mieszkańców autorka opowiada historię wyspy oczami dwóch dziewczyn. Bea, która pracuje na poczcie, na początku książki traci narzeczonego. Zostaje on zabity przez Niemców w trakcie ucieczki z wyspy do Anglii. Drugą dziewczyną jest bibliotekarka Grace, która kocha swoją pracę i to jej brat był narzeczonym Bea. Dziewczyny są przyjaciółkami, wspierają się i pomagają sobie.
Tak naprawdę książka pokazuje praktycznie ostatni rok okupacji wyspy.
Każdy w miasteczku traci już nadzieję, do momentu gdy Grace postanawia otworzyć klub książki.
Nie jest to łatwe- cenzura. Wiele książek zostało w tamtym czasie spalonych, lub zniszczonych, nie wychodzą nowości, ale to w książkach ludzie szukają nadziei.
W czasie trwania książki ludzie sobie pomagają. Ktoś ukrywa żydówkę, ktoś inny spadochroniarza z Ameryki, a jeszcze inni ukrywają zwierzęta w domach, aby Niemcy ich nie zabrali.
Są i też donosiciele. Ale są też i tacy, którzy przechwytują listy i starają się ostrzegać innych.
Dziewczyny są zaradne, pomagają sobie. Wiedzą, że jeśli zostaną złapane mogą zostać zabite, ale co zrobić jak dostaje się donos i wie się, że mogą kogoś przeszukać lub zabić?
Książka pokazuje piękno przyjaźni, ale i to co najgorsze w czasie wojny.
Pokazuje zakazaną miłość, ciążę dziewczyny nie zamężnej, pierwsze miłości. Ale i też brak leków jak wpływa na ludzi, np brak insuliny, leków na grypę itd. Autorka pięknie opisuje emocje, myśli zachowania ludzi w tamtym okresie. Pokazuje jak sobie każdy pomagał.
Czytając książkę zachwycałam się nią, wiele notatek dodatkowych na końcu daje też wgląd w to co się działo na wyspie. Dodatkowo poszukałam troszkę w internecie informacji o Normandii w tamtym okresie, chciałam wiedzieć więcej.
Polecam książkę, bo jest piękna i daje nadzieje. Pokazuje, że nie wolno się poddawać i przede wszystkim warto pomagać sobie.
Poniższa notka od wydawcy
Nawet w najciemniejszych czasach wojny słowa potrafią rozświetlić mrok.
Rok 1943. Wyspa Jersey u wybrzeży Anglii znajduje się pod niemiecką okupacją. Gdy nazistowskie władze zaczynają palić książki uznane za zagrożenie dla reżimu, bibliotekarka Grace La Motté i jej przyjaciółka, listonoszka Beatrice (Bea) Gold, odważnie włączają się w coraz bardziej ryzykowne akty oporu. Ukrywanie książek i przechwytywanie listów grozi zesłaniem do obozu koncentracyjnego na kontynent.
Zakładają Klub Książki, który dla jego członków staje się schronieniem i namiastką wolności. Każda rozmowa o zakazanej literaturze staje się aktem odwagi, a każdy gest człowieczeństwa może mieć poważne konsekwencje. Wśród bibliotecznych półek rodzą się przyjaźnie, fascynacje i poczucie wspólnoty, które pomagają przetrwać najtrudniejsze chwile.
Gdy niemieckie władze zaczynają tropić przejawy oporu, aresztowanie staje się realnym zagrożeniem. Grace musi podjąć decyzję, która może uratować bliskich, ale narazi ją samą na śmiertelne niebezpieczeństwo. Czy uda jej się zwieść gestapo?
„Wojenny Klub Książki” – poruszająca opowieść inspirowana prawdziwymi wydarzeniami – to historia o mocy literatury, odwadze kobiet i sile nadziei, która pozwala przetrwać trudne czasy wojny.

