Są takie książki, gdzie od pierwszych zdań już wiadomo, że to będzie dobre.
I to było dobre, wręcz znakomite.
Komedia, która ma wszystko, a co najlepsze byłby z tego świetny film. Jest tutaj brytyjski humor, miłość, tajemnice, samotność, chęć życia i co najważniejsze wiek nie gra roli. Czasami wręcz zapomina się ile lat mają postacie.
To książka gdzie są poruszane tematy o których czasami zapominamy, zwłaszcza związane z osobami starszymi, czyli samotność. Są różne postacie, ale przede wszystkim książka opowiada osoby te starsze po 70 r.ż., które chcą coś zmienić i powody tego są różne.
Główną bohaterką książki jest Daphne, która nie należy do najmilszych ludzi. Ma ostry język, robi co jej się podoba, żyje tak jak jej się podoba, ale ma problem - za kilka dni będzie mieć 70 lat i dochodzi do wniosku, że musi coś zmienić. Od piętnastu lat za bardzo nie wychodzi do ludzi. Swoje mieszkania traktuje jak bezpieczne miejsce do życia i nie potrzebuje innych ludzi.
Ale pewnego dnia to się zmienia - kupuje białą tablicę i pisze na niej: "Znaleźć przyjaciół". Przypadkowo znajduje ogłoszenie do klubu seniora w pobliskim domu kultury i zamierza tam się wybrać.
Pierwsze spotkanie i co? TRUP.
Od razu na dzień dobry odpada sufit budynku i spada na jedną z kobiet. Ta jedna chwila zmienia wszystko, bo od tego momentu wisi nad nimi groźba zamknięcia ośrodka. Więc wtedy wszystkie chwyty są dozwolone.
Książka to nie tylko klub seniora, ale i młodsze pokolenie w tym przedszkolaki i każda z tych osób dużo wnosi do tej opowieści.
Książka jest lekko napisana, super przetłumaczona, bardzo ciekawa i pozwala się bawić czytelnikowi. To nie są typowe babcie i dziadkowie, każda z tych osób ma inny charakter, ale są to dosyć mocne charaktery. I każde z nich walczy tak jak potrafi.
A prawdziwe oblicze danych osób jest dużą tajemnicą i warto przeczytać książkę aby ją poznać.
Zwłaszcza Daphne tutaj nic nie jest wiadome na 100%.
Bawiłam się świetnie i takich książek potrzeba. Lekkich, ale ważnych.
Polecam!!!
Poniższa notka od wydawcy
NIGDY NIE JEST ZA PÓŹNO, ŻEBY PRZESTAĆ BYĆ MIŁYM!
Daphne nie gryzie się w język, nie ma najlepszego zdania o ludziach i starannie ukrywa swoją przeszłość. Jest zupełnie samowystarczalna i tylko trochę samotna. Bo jak długo można podglądać sąsiadów na kamerach monitoringu? Ale Daphne jest też doskonałym strategiem, dlatego w dniu swoich siedemdziesiątych urodzin kupuje tablicę, flamastry i rozrysowuje plan zdobycia przyjaciół.
I wszystko byłoby świetnie, gdyby gmina nie postanowiła zamknąć osiedlowego ośrodka kultury, a razem z nim klubu seniorów. Daphne musi więc wdrożyć kolejny plan i skrzyknąć nowych znajomych, których metody działania (dzierganie penisów z włóczki) też trudno nazwać konwencjonalnymi… Bo najlepsze zaczyna się wtedy, gdy przestajesz być grzeczny.
Poznaj najbardziej nieprzewidywalną ekipę, jaka kiedykolwiek wpadła na herbatkę! Śmiech i emocjonalny reset gwarantowane!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz