środa, 21 stycznia 2026

Paullina Simons - "Dziewczyna na Times Square"

 



Dawno temu kupiłam tą książkę, ze względu na tytuł, ze względu na NY. Kupiłam, ale zostawiłam ją na półce i tak sobie poleżała tam z dziesięć lat. Od jakiegoś roku co chwilę wyciągałam rękę aby ją zdjąć z półki, niestety zawsze kusiła mnie inna.

Teraz na początku stycznia postanowiłam ją przeczytać. 

Szczęście w nieszcześciu, tak mogłabym ją zatytułować.

Nie jest to radosna, piękna książka. To książka piękna, ale z tych co łączą powieść obyczajową z nutką kryminału. 

Mamy tutaj zaginięcie, chorobę jaką jest rak i też inną postać - alkoholizm, wiadomości o przeszłości życia w Polsce i obozach koncentracyjnych, ale i jest miłość, czasami miła, a czasami przytłaczająca.

Główna bohaterka nie ma lekko, od samego początku coś jest nie tak. Najpierw zostawia ją chłopak, odchodzi od niej i nawet zabiera jej łóżko. Matka mieszkająca na Hawajach ma cały czas problemy zdrowotne i w momencie gdy Lily wyjeżdża do niej, jej przyjaciółka z którą mieszka ma status zaginionej. Gdyby nie detektyw, dziewczyna pewnie nawet by nie wiedziała, że Lily zaginęła. Gdy wraca do miasta, poznaje detektywa i tak zaczyna się przygoda.

Nie jest to prosta historia, bo choroba, rak jest tuż tuż. A Lily pracuje dorywczo jako barmanka, nie skończyła studiów, ledwo wiąże koniec z końcem. Ale uśmiecha się do niej los. Wygrana na loterii. Niestety czym jest wygrana na loterii względem walki z chorobą?

Nie jest to proste.

Jej życie nie jest proste, jako najmłodsza ma najtrudniej. Brat kongresmen, jedna siostra jest już matką dwójki dzieci, druga jest dziennikarką, a ona jakoś stara się żyć.

Ta książka wydawałaby się prosta w przekazie, ale ma bardzo dużo wątków, które są ważne. Nie mówię tutaj o zaginięciu przyjaciółki, czy romansach. 

Ale chodzi i o chociażby alkoholizm jako chorobę, pokazaną z dwóch różnych stron, wpływ sekty na człowieka, chorobę nowotworową i przede wszystkim relacje w rodzinie.

Te relacje w tej rodzinie są naprawdę dziwne i bardzo trudne.

Nawet samo rodzeństwo w obliczu wygranej na loterii, czy też choroby siostry, albo też zachowanie matki są tak dalekie od normalności, że czytając to wszystko ma się nadzieje, że dziewczyna zerwie z nimi kontakt. 

Czytałam książkę z zapartym tchem, chciałam więcej i więcej i nie patrzyłam na godzinę. Musiałam przeczytać ją do końca.

Jestem zachwycona.

polecam


Poniższa notka od wydawcy

Życie głównej bohaterki Lily Quinn płynie spokojnym, monotonnym rytmem. Do czasu, aż zagoszczą w nim dramatyczne wydarzenia: w zagadkowych okolicznościach zaginie jej współlokatorka, u drzwi pojawi się nowojorski policjant Spencer Patrick O'Malley, na jaw wyjdą skrywane rodzinne tajemnice... Życie Lily Quinn odmieni się radykalnie, bo zagadkowy los przynosi jej zarówno chorobę, jak i fortunę, ale też stratę i wielką miłość...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz