czwartek, 14 września 2023

Piotr Kościelny - "Szymek"

 



"Byłem jego ofiarą i powoli zaczynałem się z tym godzić. Nie miałem żadnych szans w starciu z tym psycholem. Reszta chłopaków w klasie powoli mu się podporządkowała. Nikt nie chciał być na moim miejscu. Woleli mu dopingować, ciesząc się, że to ja jestem chłopcem do bicia, a nie oni. Byłem pewny, że nikt nie stanie w mojej obronie. Każdy odwracał głowę i cieszył się, że nie jest na moim miejscu."


To jeden z cytatów opisujących Szymka, czyli głównego bohatera. To chłopiec z pierwszej klasy mechanika, który poszukuje siebie, ale ma też tego pecha, że zostaje ofiarą kolegów. Jedno wydarzenie z początku roku szkolnego sprawia, że jego życie się zmienia. Wcześniej uśmiechnięty chłopiec, lubiący grać w piłkę, mający dużo znajomych, a teraz smutny młodzieniec, bez znajomych zwłaszcza w nowej szkole, który co wiemy już od początku - piętnastego lutego popełnia samobójstwo. 

Książka Piotra Kościelnego zaczyna się właśnie od tego momentu, gdy jeden z sąsiadów jest świadkiem jak Szymek idzie zmartwiony w stronę można powiedzieć torów, a potem słychać już tylko pisk hamulców. Niestety to koniec życia tego młodego człowieka.

Powoli dowiadujemy się co skłoniło go do takiego czynu. Im bardziej czytamy jego historię, to tym bardziej jest nam żal jego, ale i jego rodziny.

Bo nie tylko Szymek jest poszkodowany. Ojciec dostaje zawału, jest w szpitalu, matka rozpacza. 

A Tomek...

 A Tomek jego brat uważa, że to jego wina. Jego sumienie sprawia, że chce pomścić brata, bo nie zrobił nic aby powstrzymać oprawców tego co mu wcześniej zrobili. Ale na końcu i tak popełnia samobójstwo. 

Co skłania tak młodych ludzi do samobójstwa? Początkowo policja nie zajmuje się tym, traktują to jak zwykłe samobójstwo, ale gdy dwójka nastolatków robi to w ciągu kilka dni, to coś musi być nie tak, zwłaszcza, że młodszy ma rany i obrażenia, które nie powstały wskutek zderzenia z pociągiem.

Gdyby nie historia opowiedziana przez samego Szymka i to z jego perspektywy to pewnie nie byłoby takie przekazu emocji, ale że to on wypowiada słowa to czytając smucimy się i trudno jest w to wszystko uwierzyć.

Ta książka jest rozgrywana w 1994 roku, to czas gdzie było pełno subkultur np skinów, czy punków. To czasy gdy młodzież i narkotyki i papierosy były normalką. Częste bijatyki i homofobia na najwyższym poziomie. Dużo ludzi pracowało tylko na czarno, młodzież łaziła po bunkrach, parkach gdzie paliła, spotykała się i uprawia seks, czy też były organizowane bijatyki.

W policji nie było lepiej, alkohol w czasie pracy był normalką. Choć próbowano to zmienić, to policjanci z czasów komuny byli tacy sami. 

W tej książce mamy właśnie takie policjanta, który dzień zaczynał od piersiówki a kończył na butelce. Ale to nie tak, że pił bo lubił. Pił bo miał problemy i wcześniejsze sprawy sprawiły, że nie mógł zagłuszyć sumienia.

Książka jest wielowątkowa. Mamy historię kilku postaci, Szymka i Tomka, ich rodziców, ale i policjantów. Czytając każdy skupiałby się pewnie tak jak ja na Szymku i co go doprowadziło do tego. Mimo, że Tomek wcześniej coś o tym wspomina to pewnie jest to wszystko. Ale co doprowadziło Tomka? To sumienie.

Wszystko jest ze sobą powiązane. I prawdopodobnie gdyby nie jedna rzecz, jaką zrobili dla Szymka to pewnie to dalej by się nie potoczyło. Jeden czyn miał konsekwencje kolejnych.

Polecam



Poniższa notka pochodzi od wydawcy

Opowieść o nietolerancji, strachu i odmienności. Szare ulice miasta, brud, przemoc i młody chłopak szukający swojego prawdziwego ja.

Wrocław, początek lat dziewięćdziesiątych. Piętnastoletni Szymon Dąbrowski popełnia samobójstwo, rzucając się pod pociąg. Sprawa zostaje umorzona. Kilka dni później jego starszy brat Tomek także decyduje się na radykalny krok i skacze z dachu wieżowca. Wtedy prokuratura wszczyna śledztwo. Piotr Żmigrodzki – policjant borykający się z problemem alkoholowym i demonami przeszłości – stara się ustalić przyczyny takiego postępowania braci. Komisarz kilka lat wcześniej popełnił błąd, który doprowadził niewinnego człowieka przed oblicze kata, co odcisnęło piętno na jego psychice. Do wydziału trafia młody policjant. Razem z doświadczonym komisarzem zaczynają powoli odkrywać okoliczności śmierci Dąbrowskich.
Czy śledczym uda się ustalić, co było powodem decyzji nastolatków? Czy osoby winne samobójczej śmierci braci poniosą karę? Czy przeszłość ponownie da znać o sobie?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz