wtorek, 3 listopada 2020

Greta Drawska - "Rytuał"

 


Jedna z najlepszych książek jaką czytałam w ostatnich miesiącach.

Wanda Just i Piotr Dereń - mieszkańcy Drawska Pomorskiego, znają się od czasów szkolnych, ale po LO ich drogi rozeszły się. On został policjantem, ożenił się z Anną i ma dwójkę dzieci. Ona wyjechała i poszła na prawo, została prokuratorem i wyszła za mąż za Adama.
Teraz po kilkunastu latach wróciła do miejscowości z dzieciństwa, sama bez męża z którym się rozwiodła z tajemnicą w swoim życiu. Wygrała konkurs na prokuratora i teraz będzie pracować z Piotrem. 
On również został sam z dorosłymi dziećmi i jamnikiem, którego dostał od córki. Żona jego odeszła do innego mężczyzny z tego samego miasteczka. Teraz musi nauczyć się żyć sam.

Ich losy ponownie los splata nad ciałem, a dokładniej tym co zostało z ciała miejscowego dentysty. Tak zaczyna się ich współpraca i szukanie mordercy.

Książka jest bardzo dobrze napisana, gdy zaczyna się ją czytać, nie ma możliwości, aby coś nam przeszkodziło. Najlepszym dowodem jest to, że nie mam żadnej notatki, żadnego zaznaczenia nic. Mój umysł potrzebował więcej i więcej.

W książce nie ma zbyt dużo bohaterów, co pozwala na poznanie lepiej tych, którzy są. Oprócz Wandy i Piotra w policji poznajemy Agatę i Tobiasza, oraz dzieci Piotra. A jeśli chodzi o podejrzanych to oczywiście żona, teść i małżeństwo Ogrodnik, gdzie żona była ostatnią pacjentką denata.

Historia jest świetna, poukładana ze wstawkami z lat dawnych. Jest przemyślana i nie jest nudna. Wszystko jest idealne połączone. Już wiem, że czekam na kolejne tomy i mam nadzieję, że chociaż jeden wyjdzie w następnym roku.


Poniższa notka od wydawcy:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz