Ta książka jest kiepska. Po prostu jest kiepska w niej fabuła.
Jest dobrze napisana, ale fabuła jest okropna, nic się nie dzieje, czy też cały zarys jest słaby.
Od wielu lat leży ona na półce i czeka na swój czas, nie ma co wymyślać, gdyby nie zwiastun filmu nie zdjęłabym jej z półki. I się zawiodłam.
W książce mija 10 lat od momentu jak Andy odeszła z pracy, przez te lata nie doszła do siebie dalej. Psychicznie jest wyczerpana i cała książka jest o tym. Przyjaciółka wyjechała na drugi koniec kraju, chłopak ją zostawił i została sama bez pracy w NY.
Teraz dziesięć lat później razem z Emily mają swój magazyn ślubny, Andy wychodzi za mąż i spodziewa się dziecka. Cały czas ma traumę związaną z Mirandą i na tym opiera się książka.
Szczerze mówiąc, autorka pisała chyba tą książkę na szybko żeby coś wydać, ale nie jest to dobre. Pełno wątków, pełno jakiś niedomówień, zmian, dodatków, które nie podobały mi się. Sam fakt, że Emily i Andy zostały przyjaciółkami totalnie tutaj nie pasuje. Dodatkowo ten tytuł kompletnie nie jest jakoś powiązany z fabułą. Owszem jest tutaj postać Mirandy, ale nie jest jej aż tyle, chyba, że w traumie autorki i jako dodatek o którym mówią. Miranda jako osoba pojawia się kilka razy, owszem ma swoje momenty.
Ale gdzie tu zemsta?
Ale biorąc pod uwagę co się w niej dzieje, to książka kręci się i kręci i nie wychodzi nic.
Jest też trzeci tom, ale już mam go za sobą, z rok temu przeczytałam i tam nie ma Andy, był też kiepski, ale lepszy niż ten.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz