środa, 4 lutego 2026

Eric - Emmanuel Schmitt - „Światło szczęścia”

 



W czwartym tomie Schmitt przenosi historię Noama i Nury do Grecji, do Starożytnej Grecji, którą uwielbiam. Jaki był mój zachwyt, gdy przeczytałam na tyle okładki jaki jest czas i miejsce tej powieści.

Jeśli czytam już czwarty tom to oznacza, że każdy tom warto poznać. Każda historia jaka jest tutaj ujęta jest genialna, zaczynając od Potopu, poprzez Wieżę Babel, starożytny Egipt, w tym faraonów i Mojżesza, a teraz Grecja.

Książka zaczyna się od końcówki trzeciego tomu - Noam i Nura są zamknięci w piramidzie, gdzie jest pomiędzy nimi wielka kłótnia i niestety umierają. Sami w piramidzie, gdzie nikt nie wie, że tam są. Czeka ich samotność do ostatniego oddechu i śmierć.

Kilkaset lat później złodzieje otwierają piramidę, ograbiają ją i zostawiają otwartą. Po jakimś czasie woda z rzeki Nil wdziera się do środka i wypłukuje ich zasuszone ciała i przemieszcza je kilometry dalej. Jak wiemy dzięki temu znów życie wchodzi do ich ciał. Są żywi, nadzy, mają na sobie jedynie biżuterię z czasów życia w Egipcie i spotykają na swojej drodze Greka Charaksosa, z którym podróżują na wyspę Lesbos. Tam spotykają jego siostrę Safonę, poetkę liryczną starożytnej Grecji. I w tym momencie zaczynamy poznawać kulturę wyspy.

I nie tylko ta wyspa Lesbos, bo po jakimś czasie Noam opuszcza sam wyspę i najpierw wybiera się do Delf, do wyroczni, gdzie w skałach zamieszkuje przez wiele lat, a potem poznaje kobietę i z nią udaje się do Aten.

A tutaj powiem tylko tyle poznajemy demokracje. Trafiamy na czas życia Sokratesa, Hipokratesa, Alcybiadesa, widzimy Ateny, Agorę, Akropol, życie mieszkańców, życie Ateńczyków i ich zasady. Do tego wojna peloponeska, spotkania, debaty, gimnazjony, czyli miejsca ćwiczeń Ateńczyków, a potem Olimpiada, a na koniec Platon.

To chyba najlepszy tom ze wszystkich czterech, oczywiście losy Noama i Nury przecinają się, poznają oni oboje wielu ludzi, z którymi się też łączą, ale zawsze się odnajdują. To jaka jest relacja pomiędzy nimi to już tylko jest w głowie autora, ale gdyby nie ta relacja to nie byłoby tej historii.

Mamy też wzmianki z czasów teraźniejszych i tutaj też się dzieje. Jestem pewna, że kolejny tom będzie jeszcze lepszy, chociaż nie wiem czym nas autor zaskoczy.

Te historie, to jak pisze Schmitt sprawiają, że czekam na każdy kolejny tom i chyba nie znudzi mi się historia Noama i Nury.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz