poniedziałek, 4 stycznia 2021

Karen Swan - "Miłość u Tiffany'ego"


 



Każda z nas kobiet marzy o przyjaźni na śmierć i życie, o prawdziwej kobiecej przyjaźni, która przetrwa wszystko. Czy taka przyjaźń istnieje? To bywa różnie. Często jest tak, że w pewnym momencie ta przyjaźń zanika np wyjazd na studia, nowi znajomi i gdy pojawia się dziecko. Coś zmienia się w pewnym momencie naszego życia i trudno budować przyjaźń przez tyle lat.

W tej książce poznajemy cztery kobiety. Cztery przyjaciółki, które są inne, żyją inaczej i każda w innym kraju. Nowy Jork, Paryż, Londyn i wioska w Szkocji. Cztery różne miejsca, które mają wpływ na ich życie, każde te miejsce ukształtowało je. Często spotykają się, ale nie wszystkie. Cassie jako mężatka przeważnie nie wyjeżdża ze Szkocji, nigdy nie odwiedziła żadnej z dziewczyn, gdyż jej mąż nie lubił podróżować. Wolał polowania i spokojne życie na wsi. Kelly, Anouk i Suzy spotykały się często, każdego roku do Nowego Jorku przyjeżdżały do Kelly na zakupy. Ale nie Cassie.

Teraz po kilku latach znów się spotykają na 10 rocznicy ślubu Cassie. To miał być piękny i idealny dzień, ale jedna rozmowa jej przyjaciółki Wiz przez telefon sprawiło, że jej świat się zawalił. 

Dziewczyny wzięły sprawy w swoje ręce. Jeden rok, każdy kwartał w innym mieście i to Cassie ma podjąć gdzie i do której przyjaciółki pojedzie.

Pierwszy wyjazd jest do Nowego Jorku do Kelly, potem jest Paryż i na końcu Londyn.

W każdym mieście jest inaczej, jest inna moda, inne postrzeganie świata, czy też takie małe rzeczy jak kawa. Cassie, która kocha herbatę ma problem, żeby wyszukać w NY jakąś dobrą, kawa czy też śniadania tylko na mieście lub na wynos. Każde miasto to też zabawa przyjaciółek i traktowanie Cassie jako laleczki, czyli zmiana garderoby, fryzury i inne towarzystwo. 

Na ile jej nowy wizerunek to ona? Trudno powiedzieć. Jest tylko jedna osoba, która uważa, że każda nowa fryzura to nie jej styl. Każda z przyjaciółek uważa, że jest idealnie tak jak one to wymyślą.

Ale czy kobieta zdradzona, może znów się zakochać? Czy miłość może przyjść szybko, a może jest to długa droga, albo jak mówią inni po rozwodzie mam dosyć mężczyzn.

Żeby poznać tą piękną historię, trzeba ją przeczytać. Mimo, że książka ma ponad 500 stron, to bardzo szybko się ją czyta. Jest ciekawa, pokazuje miasta z innej strony i przede wszystkim życie kobiet w nich. Pokazuje, że w NY ważne jest ciało, a w Paryżu dusza. Londyn natomiast jest bardziej w stylu Cassie, przede wszystkim jest herbata :) 

Historia jest idealna na zrobienie serialu około 3 sezony po 4 odcinki, wydaje mi się, że byłaby to ciekawa i lekka opowieść oglądana na ekranie. 

Są dwie rzeczy jakie mi się nie podobają:

- tytuł książki - Miłość u Tiffaniego - nie pasuje mi to, zwłaszcza, że sam sklep Tiffany jest dwa razy i jakoś to nie to

- okładka książki - pokazuje zimę, a przecież historia trwa przez rok czasu, już lepiej byłoby pokazać dziewczynę z np otwartym pudełkiem ze sklepu Tiffany i w tle NY

Dobrze, że czytałam książkę już po świętach, bo czytając ją w grudniu byłabym zawiedziona małą ilością świąt w niej.

Ale co by nie było, książka jest świetna, pokazuje prawdziwą miłość przyjaciółek, oraz to, że mogą na siebie liczyć. To jest ważne, aby pokazywać, że nie ważne w jakim jesteśmy kraju, możliwość liczenia na przyjaciół jest czymś ważnym w naszym życiu. Można mieć męża, narzeczonego, ale nikt nie da nam takiego bezpieczeństwa jak przyjaciel.


Poniższa notka od wydawcy.

Trzy miasta. Trzy pory roku. Trzy przyjaciółki, które pomogą Cassie odnaleźć się na nowo.
Cassie ustatkowała się zbyt młodo, wychodząc za pierwszego chłopaka, z którym spotykała się na poważnie. Po dziesięciu latach małżeństwa zostaje zdradzona i jest załamana. Ponieważ jej małżeństwo legło w gruzach, a ona nie ma pracy ani własnego domu, musi odnaleźć dla siebie miejsce na świecie i dowiedzieć się, kim tak naprawdę jest. Tak zaczyna się ekscytująca roczna podróż Cassie, która opuszcza swoją kryjówkę na szkockiej wsi, by zamieszkać kolejno u trzech oddanych przyjaciółek w najpiękniejszych miastach świata: Nowym Jorku, Paryżu i Londynie.
Zamieniając szkockie mokradła i nijaki styl na ekskluzywne przyjęcia, świat mody i… diety odchudzające, Cassie stara się dopasować do rozmiaru każdej z tych metropolii i znaleźć swoją życiową ścieżkę oraz mężczyznę, który mógłby jej na tej ścieżce wiernie towarzyszyć. Nie obędzie się bez przygód i miłych niespodzianek, także od Tiffany’ego… „Miłość u Tiffany’ego“ to najprzyjemniejszy prezent, jaki kobieta może dostać lub zrobić sobie na święta: długa, wciągająca, dowcipna i ciepła powieść, która pozwala oderwać się od szarej codzienności i zanurzyć w świecie wielkomiejskich atrakcji, eleganckich strojów i interesujących mężczyzn. Czy ktoś jest w stanie się temu oprzeć?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz