"Katedra Najświętszej Marii Panny w Hagenburgu? Wydaje się zjawą, z ulgą zapomnianym cieniem. Kiedyś natchniona wizja mistrza Achima pod zarządem Werlinusa stała się ladacznicą sprzedawaną temu, kto zaoferuje najwyższą cenę. Rycerze biskupa na wyprzódki zamawiają witraże z własnymi herbami, rzeźby świętych na swoje podobieństwo, święte z twarzami własnych żon."
Bardzo rzadko zaczynam recenzję od cytatu z książki, ale w wypadku tej pozycji musiałam. Okres o którym napisana jest książka to czasy bardzo mało znane, to czasy, o których w szkołach nie za dużo się mówi. Nie przywiązuje się wagi za bardzo. Oczywiście w Polsce, wyglądało to pewnie inaczej niż w kraju niemieckim, ale chociaż dzięki tej książce dowiemy się czegoś.
Tytułowa "Katedra" to właśnie katedra która jest budowana w Hagenburgu. To budynek, który ma wyglądać tak imponująco jak katedra w Paryżu, sami architekci mówią, że będzie ona jeszcze budowana mimo, że ich zabraknie.
Początkowo to genialna wizja Mistrza Achima, potem zmieniają się architekci i każdy ma swoją wizję.
Książka tak naprawdę zaczyna się od poznania jednego z bohaterów, który chce uzyskać wolność i bierze na to pożyczkę u Żydów. Rettich Schaffer to pasterz, który ma smykałkę do rzeźby i jest inteligentny, chociaż nie ma skończonych szkół. Jego rzeźby sprawiają, że zostaje uczniem i uczy się fachu na rzeźbiarza i w pewnym momencie pracuje przy Katedrze. Jest uczniem, potem nauczycielem, ma dar i jest dobry, choć uważa, że to jego mistrz był wizjonerem.
Jego brat Emrich, który przybywa do miasteczka razem z nim zostaje natomiast uczniem u Żydów i pomaga im zwłaszcza w tych momentach gdy ich wiara, nie pozwala im na nic. Ten młodszy brat szuka również nowego życia i lepszego.
Tak samo ich siostra Grete, która ma to szczęście, że spodobała się kupcowi, który ma smykałkę do interesów.
To czasy, gdzie każdy szuka lepszego życia, każdy chce mieć pieniądze, ale nie być niewolnikiem, czy pomocą domową. Niestety to czasy średniowiecza, gdzie nic nie jest takie proste.
W pewnym momencie książka ukazuje nam jak żyją inni ludzie, gdzie osoba np taka jak Rettich, który wraca do swojej wioski jest uważany za kogoś jak książe bo robi karierę w mieście. Albo też pokazane są osoby takie jak biskup, który ma mnóstwo pieniędzy, ma dużo jedzenia, ma kobiety, ale i choroby. W książce możemy poczytać o życiu dziennym dzieci, młodych, starszych.
To są też czasy gdzie każdy musi płacić podatki. Pieniądze lub zwierzęta, lub też żywność jest im zabierana, bo tak wymaga Watykan i ich wiara.
Ale co zrobić z ludźmi, którzy nie wierzą? I to w pewnym momencie się pojawia i Watykan ma plan na wszystkich. Heretycy - to osoby, które nie wierzą i są poganami. Na takie osoby czeka stos. Czy łatwo powiedzieć, że ktoś nim jest? Oczywiście wystarczy mały donos. Oni na stos, a ich majątek dla miasta i kościoła.
Początkowo jak zaczęłam czytać to się pogubiłam, ale potem z każdym kolejnym rozdziałem książka zaczęła mi się podobać co raz bardziej. Zawsze lubiłam historie, a tutaj jest dużo jej. Dodatkowo czasy średniowiecza nie są zbyt często omawiane w książkach, a tutaj jest tego pełno.
Fajnie było móc przeczytać coś innego, coś nowego. Jest miłość, jest wojna, są ambicje i jest życie zwykłych ludzi, ale możemy poczytać też o chciwości i przez to nie wszystko kończy się tak jak być powinno.
To ciekawa pozycja na kilka wieczorów.
Coś ciekawego - w dzisiejszych czasach podróż do Turcji to około 5-6 godzin lotem samolotu, w tamtych latach to może być nawet 6 miesięcy :)
polecam
Poniższa notka od wydawcy
„Jedna z najlepszych powieści historycznych, jakie czytałem”.
Dan Jones, autor bestsellerów Templariusze, Krzyżowcy, Świt królestw
Pierwsza połowa XIII wieku. W Hagenburgu trwa wielka przebudowa katedry. W cieniu monumentalnej budowli tętni życie. Wszyscy, od biskupiego skarbnika, przez miejskich kupców, utalentowanych mistrzów kamieniarskich, po miejscową społeczność żydowską, pozostają pod jej przemożnym wpływem wykraczającym poza kwestie duchowe i artystyczne.
Zaskakujące koleje losów skarbnika Eugeniusa von Zaberna, uparcie spełniających marzenia braci Schäfferów i ich przedsiębiorczej siostry Grete, żony kupca, barona von Kronthala zakochanego w córce heretyka oraz wyjątkowego żydowskiego chłopca JudlabenIcchaka tworzą barwną mozaikę życia ówczesnego społeczeństwa. Walka o władzę i wpływy między Kościołem a możnymi, płonące stosy heretyków, watykańskie i dworskie intrygi, polityczne stronnictwa i ekonomiczne interesy, skrywane miłości… Wszystko to sprawia, że miłośnicy prozy Umberta Eco, Hilary Mantel i KenaFolletta będą zachwyceni atmosferą i żywymi postaciami Katedry Bena Hopkinsa.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz