poniedziałek, 28 lipca 2025

Eric-Emmanuel Schmitt - "Callas, moja rywalka"

 


Eric Emmanuel Schmitt jest genialnym autorem, który swoimi książkami, historiami wciąga czytelników od pierwszych stron. Bardzo dawno temu czytałam najbardziej znaną jego książkę "Oskar i Pani Róża", a ostatnio wciągnął mnie cykl "Podróż przez czas" i nie mogę się doczekać czwartego tomu. 

Ucieszyła mnie możliwość przeczytania najnowszej jego książki, chociaż przyznaje, że początkowo myślałam, że to biografia jest bardziej. Ale niestety nie, jest to fikcja pomieszana z prawdziwymi wydarzeniami. 

Główną bohaterką jest fikcyjna postać Carlottą Berluni.

Carlotta jest śpiewaczką operową, nieistniejącą w realu, ale jest ona połączeniem wielu innych kobiet, które były diwami na scenie La Scala.

Poprzez Carlotte, która wspomina swoje życie, pokazuje nam życie gwiazd w dawnych czasach, a przy okazji życie największej gwiazdy opery w tamtych czasach.

Maria Callas - te imię i nazwisko zna wiele osób, nie trzeba być fanem opery, żeby nie kojarzyć kim była. Greczynka, która była gwiazdą przez kilkanaście lat w największych operach na świecie. Występowała wszędzie i mimo, że jej głos nie był idealny to potrafiła czarować. Jej magia na scenie sprawiała, że ludzie kochali ją. Nie podobało się to jej rywalkom, które miały głos idealny, ale nie miały i nie mogły stworzyć tej magii, gry i emocji.

I właśnie Carlotta była taką gwiazdą, która została odepchnięta przez Callas na drugi plan. Mimo, że miała wszystko ktoś sprawił, że to Callas się wybiła. Mówimy oczywiście o połączenie fikcji z realem, więc trudno powiedzieć co jest prawdą. 

Ale zawsze jak ktoś jest nowy, młodszy kto będzie stawiany na pierwszym miejscu, a może chodzi o znajomości? Uśmiech? Flirt? Łóżko?

Nie czytałam biografii Callas więc trudno mi powiedzieć jak zaczęła grać w La Scali, ale wiem, że jej nazwisko było bardzo znane i miała w sobie magię przyciągania widzów. Jak śpiewała też nie wiem, bo nie znam się na operze i nie widziałam jej występów. 

Wiem jedno, Callas tutaj w tej książce jest siłą zazdrości dla Carlotty Berluni i ta zazdrość jest przez cały czas jej życia. Każdy upadek, każde inne miejsce występowania jest w jej głowie i jest przez Callas.

Naprawdę trudno pisać o fabule książki w takim połączeniu, ale gdybyśmy nie wiedzieli że Carlotta to postać fikcyjna to byłaby to fajna biografia, warta przeczytania i pewnie dałaby nam możliwość zobaczenia życia dawnych gwiazd. 

Eric-Emmanuel jest świetnym pisarzem i warto przeczytać to co pisze. A pisze tak, że każda jego historia wciąga nas od pierwszych stron. 

Ta książka nie jest za długa, ale wynagradza nam słowo pisane, dodatkowo śliczna okładka sprawia, że fajnie jest poczuć jak żyją gwiazdy dawnych wielkich oper.


Poniższa notka od wydawcy

Poruszający portret genialnej śpiewaczki nakreślony piórem francuskiego wirtuoza słowa.

Gdy Carlotta Berlumi po raz pierwszy spotkała Marię Callas w drugorzędnej operze, nie spodziewała się, że ta brzydka Greczynka wkrótce podbije najważniejsze sceny muzyczne i serca melomanów na całym świecie.

Nie wiedziała też, że właśnie zaczyna się pojedynek na głosy i emocje, w którym stawką będą nie tylko uznanie i sława, ale też uczucia kochanków.

W tej historii pasja miesza się z udręką, a fascynacja z bólem niespełnienia. „Callas, moja rywalka” to opowieść o tym, że pasja może być zarówno darem, jak i przekleństwem. To sugestywny obraz tego, jak łatwo można się zatracić w cudzym blasku i pozwolić, by fałszywa nuta zdominowała całe nasze życie.

Éric-Emmanuel Schmitt, autor „Oskara i pani Róży”, po raz kolejny udowadnia, że jest prawdziwym mistrzem krótkiej formy. Choć Carlotta Berlumi nigdy nie istniała, inspiracją do stworzenia jej postaci były życiorysy wielu prawdziwych rywalek Callas. Za jej pośrednictwem autor nie tylko odsłania istotę geniuszu wielkiej artystki, ale również stawia pytania o cenę, którą trzeba zapłacić za spełnienie marzeń, i o pasję, której nie sposób porzucić.

Literacka perełka, która poruszy serce mocniej niż niejedna aria!